Przedszkole Montessori Poznań, Kotki-Dwa.pl Puszczykowo | Konina i smażone karaluchy przysmakiem maluchów ?
16194
post-template-default,single,single-post,postid-16194,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-theme-ver-7.7,wpb-js-composer js-comp-ver-5.5.1,vc_responsive

Konina i smażone karaluchy przysmakiem maluchów ?

30 Mar Konina i smażone karaluchy przysmakiem maluchów ?

Naleśniki, zupa pomidorowa i  spaghetti to ulubione potrawy  polskich przedszkolaków,ale upodobania kulinarne małych dzieci są różne na całym świecie! Podczas gdy my zastanawiamy się, czy możemy doprawić dziecku zupę ziołami, Koreańczycy podają swoim maluchom kimchi – czyli ostrą kiszoną lub sfermentowaną kapustę pekińską z dodatkiem papryczek chili, imbiru i czosnku. W Indiach czy Tajlandii pikantne przyprawy są dodawane do  niemal każdej potrawy, a dzieci przyzwyczajane są do smaku curry czy kurkumy już w momencie rozszerzania diety.

W końcu co kraj, to obyczaj, a małe dzieci w innych krajach jadają naprawdę zaskakujące rzeczy !   W swojej książce „How Eskimos Keep Their Babies Warm and Other Adventures in Parenting” Mei-Ling Hopgood z dziennikarskim zacięciem śledzi zwyczaje rodziców (nie tylko Eskimosów) z całego świata, a w rozdziale poświęconym jedzeniu podaje zaskakujące fakty dotyczące upodobań żywieniowych dzieci z różnych krajów. Podobno Koreańczycy na początku wypłukują kimchi z ostrych przypraw, stopniowo jednak zwiększają ilość chili na podawanych dziecku porcjach. W wielu greckich rodzinach prosiak, jagnię czy koźlę z rusztu to prawdziwy przysmak, a dzieci najbardziej lubią zjadać przypieczoną skórę zwierzęcia.  Zjedzenie mózgu pieczonej na ruszcie owcy ma sprawić,  że będzie się mądrzejszym, a zjedzenie jej gałki ocznej zagwarantuje leszy wzrok.

Wszystkie dzieciaki uwielbiają tosty z Nutellą – i nie są w tym temacie odosobnione, to prawdziwie kosmopolityczny przysmak, znany w całej |Europie i na świecie. W Stanach Zjednoczonych dzieci uwielbiają za to masło orzechowe , często w połączeniu z galaretką. Mali  Australijczycy zajadają się Vegemite, czyli  słoną, ostrą pastą z wyciągu drożdży. Jej odpowiednik, Marmite, jest bardzo popularny w RPA, smaruje się tym tosty – niewielką ilością, bo to bardzo skoncentrowane źródło witaminy B i nie można przesadzić. Młodzi  Argentyńczycy są mięsożerni, lubią steki i krwistą kiełbasę (morcilla, podobna do polskiej kaszanki). Niemowlętom czasem podaje się tam chleb maczany w sokach wypływających z pieczonego mięsa. Z kolei surowe mięso sarny czy foki, jak również ich krew, to pożywienie części Inuitów – jak twierdzi Hopgood w swojej książce. Cytowany przez nią antropolog, Nelson Graburn, który badał żywieniowe zwyczaje Inuitów, twierdzi: „Inuici zgodnie twierdzą, że jeśli nie nauczy się dzieci jedzenia surowego mięsa przed trzecimi urodzinami, to już nigdy nie polubią tego smaku”. Specyficzne upodobania mięsne mają też mali Włosi. Na sklepowych półkach znajdziemy tam duży wybór słoiczków z mięsem – oprócz wieprzowiny, królika czy indyka,  jest spory wybór koniny i strusia! Konina zalecana jest już od 4 miesiąca życia. Poza tym słoiczki dla niemowląt obfitują też w ryby i sery. O wiele częściej można znaleźć słoiczki jednoskładnikowe, które następnie rodzic może wymieszać z makaronem i warzywami. W warzywnych słoiczkach znajdziemy m.in. cukinię i karczochy. To z pewnością dobre przygotowanie do wyrazistej kuchni włoskiej. Nie inaczej jest we Francji – przywiązuje się tam ogromne znaczenie do jedzenia, a dzieci od początku przyzwyczajane są do jedzenia rozmaitych serów, mięs i warzyw. Nie bez powodu małych Francuzów nazywa się smakoszami. W europejskiej kulturze zjadanie smażonych w głębokim tłuszczu świerszczy czy karaluchów wydaje się dość wstrząsającym pomysłem. To jednak całkiem popularny smakołyk w niektórych krajach, np. w Kambodży. Sama Angelina Jolie przyznała, że lubi smażone karaluchy, a jej dzieci jadają chrupiące świerszcze. W porównaniu ze smażonymi insektami, ryż na parze owinięty w wodorosty, czyli przysmak japońskich maluchów, nie robi wielkiego wrażenia. Interesujące są za to wyniki badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu w Porto – okazuje się, że 20% portugalskich dzieci w wieku od 4 do 7 lat pije kawę! Nie są  osamotnione, w krajach, które żyją z produkcji kawy, m.in. w Brazylii i Kolumbii, dzieci przyzwyczajane są do picia tego napoju już od najmłodszych lat. W 2005 roku w Brazylii przeprowadzono nawet zakrojoną na szeroką skalę akcję, w której uczniowie otrzymywali w szkole śniadanie, a do popicia właśnie kubek kawy.

Być może zainteresuje Was informacja, że pożywienie naszych dzieci niektórym również może wydawać się dziwne – m.in. fakt jedzenia kanapek na śniadanie bardzo dziwi Amerykanów (oni za to jedzą na śniadanie m.in. ziemniaki…), buraki i kapusta to niedobre warzywa dla wielu narodów, a marynowane śledzie wywołują grymas obrzydzenia… podobnie jak barszcz, a zwłaszcza jego kolor.